Prehabilitacja
Prehabilitacja przy raku piersi: jak przygotować się do leczenia
Aktualizacja: wrzesień 2026
Prehabilitacja to przygotowanie organizmu do leczenia onkologicznego, które zaczynasz jeszcze przed pierwszą chemioterapią lub operacją. W żywieniu opiera się na trzech rzeczach: utrzymaniu masy ciała, zwiększeniu podaży białka do 1,2 do 1,5 g na każdy kilogram masy ciała oraz zadbaniu o nawodnienie i mięśnie. Optymalnie potrzebujesz na to 4 do 6 tygodni, ale nawet kilka dni ma sens i warto je wykorzystać.
To nie jest lista wymagań ani egzamin, z którego ktoś Cię rozliczy. Skup się na tym, co możesz zrobić w najbliższych dniach. Wybierz z tego materiału tyle, ile masz teraz siły, a resztę zostaw na później. Jedna dobrze wprowadzona zmiana jest warta więcej niż dziesięć porzuconych.
Od czego chcesz zacząć?
Wszystko dla tego etapu jest na tej jednej stronie. Dotknij tematu, który Cię teraz najbardziej dotyczy, przeniesiemy Cię prosto do niego. Możesz też po prostu przewijać spokojnie w dół, nic Cię nie ominie.
Jak przygotować organizm do leczenia raka piersi
Prehabilitacja (przygotowanie do leczenia, prowadzone zanim ono się zacznie) to kompleksowe postępowanie, którego celem jest poprawa Twojego stanu zdrowia i samopoczucia przed leczeniem, zmniejszenie czynników ryzyka powikłań oraz zwiększenie rezerwy fizjologicznej organizmu.
Wyobraź sobie, że Twoja sprawność to konto bankowe. Każdy zabieg, każdy wlew chemioterapii i każdy tydzień gorszego jedzenia to wypłata z tego konta. Po zakończeniu leczenia wracasz do poziomu, który zależy od dwóch rzeczy: ile miałaś na starcie i ile zostało wypłacone.
Prehabilitacja nie zmniejsza wypłaty, bo o intensywności leczenia decyduje onkolog. Prehabilitacja podnosi stan konta przed wypłatą. Dlatego tak dużo miejsca zajmuje tu białko i mięśnie: mięśnie są magazynem aminokwasów, z którego organizm czerpie, gdy jest w kryzysie. Kiedy masz mało mięśni, ten sam kurs leczenia znosisz gorzej, wolniej się goisz i dłużej wracasz do formy.
Najnowsze polskie rekomendacje dietetyki onkologicznej odnoszą prehabilitację nie tylko do przygotowania przed operacją, ale także przed leczeniem systemowym i radioterapią. To ważne, bo w nowoczesnym leczeniu raka piersi bardzo często najpierw jest chemioterapia, a operacja dopiero po niej. Jeśli zaczynasz od chemii, ten materiał jest dla Ciebie tak samo jak dla kobiety, która idzie prosto na zabieg.
Jedno uczciwe zastrzeżenie od razu: badań nad prehabilitacją przed samą chemioterapią jest wciąż niewiele i nie ma dla niej osobnych oficjalnych wytycznych. Większość tego, co wiemy, pochodzi z przygotowania do operacji.
Co konkretnie zyskujesz
W chirurgii piersi prehabilitacja prowadzona jednocześnie w kilku obszarach, czyli żywienie razem z fizjoterapią i w razie potrzeby wsparciem psychologa, wiąże się z:
- lepszą rezerwą funkcjonalną, czyli większą wydolnością i siłą na start,
- lepszą jakością życia,
- lepszym stanem psychicznym i społecznym,
- lepszą sprawnością ręki po stronie operowanej i szybszym powrotem do pełnej sprawności.
W badaniu z randomizacją z udziałem 64 kobiet z rakiem piersi otrzymujących chemioterapię przed operacją program prowadzony przez fizjoterapeutę utrzymał sprawność ręki, zwiększył wydolność i zmniejszył zmęczenie związane z chorobą. W grupie kontrolnej sprawność ręki w tym samym czasie pogorszyła się. To ważny szczegół: prehabilitacja tu nie tyle poprawiała, ile zapobiegała pogorszeniu.
W przeglądzie siedmiu badań, w których wzięło udział łącznie 1054 kobiety z rakiem piersi, te, które ćwiczyły przed operacją, zgłaszały mniejszy ból, lepszą ruchomość ramienia i szybszy powrót do sprawności, a także lepszą jakość życia i lepsze samopoczucie. Jedno zastrzeżenie, które podaję uczciwie: poprawa samopoczucia psychicznego nie utrzymywała się w dłuższym czasie. Wniosek praktyczny jest taki, że wsparcia psychicznego nie kończymy w dniu operacji, tylko prowadzimy je dalej.
Nie gwarantuje, że nie będzie powikłań. Badania nie dają tu jednej odpowiedzi: w części z nich powikłań było mniej, w części nie było między grupami żadnej różnicy. Najbardziej powtarzalna korzyść to lepsza sprawność i szybszy powrót do formy, a nie mniejsza liczba powikłań. Prehabilitacja nie leczy raka i nie zmniejsza guza. Dieta wspiera leczenie, nie zastępuje go.
Sześć filarów prehabilitacji
1. Stan odżywienia. Punkt wyjścia. Chodzi o to, żebyś nie traciła masy ciała i żeby nie brakowało Ci białka ani energii. Niezamierzona utrata co najmniej 5 procent masy ciała w ciągu ostatnich 6 miesięcy to sygnał, który wymaga rozmowy z lekarzem prowadzącym i skierowania do dietetyka. Dla kobiety ważącej 70 kg to już 3,5 kg.
2. Białko i mięśnie. Mięśnie są Twoim magazynem, z którego organizm czerpie w czasie leczenia. Im więcej masz go na starcie, tym łagodniej znosisz kolejne tygodnie.
3. Ruch. Nie chodzi o robienie z Ciebie sportsmenki, tylko o wzmocnienie mięśni i wydolności oddechowej, żebyś lepiej poradziła sobie z obciążeniem, jakim jest leczenie.
4. Sen i wsparcie psychiczne. Lęk przed leczeniem jest normalny i sam w sobie odbiera apetyt. Psychoonkolog (psycholog specjalizujący się w pracy z osobami chorującymi onkologicznie) jest w tym momencie równie ważny jak dietetyk.
5. Rezygnacja z używek. Jeden z najlepiej udokumentowanych elementów przygotowania, z konkretnymi ramami czasowymi.
6. Przygotowanie organizacyjne. Zakupy, zamrażarka, ustalenie, kto pomoże. Brzmi prozaicznie, a w praktyce decyduje o tym, czy w tygodniu chemii będziesz miała co zjeść.
↑ Wróć do wyboru tematówKiedy zacząć i ile to trwa: plan na 4 tygodnie, na 2 tygodnie i na kilka dni
Prehabilitację zaczyna się możliwie najwcześniej po podjęciu decyzji o leczeniu, wykorzystując czas, który i tak jest potrzebny na przygotowania organizacyjne. W dokumentach eksperckich najczęściej mowa o programie trwającym 4 do 6 tygodni, jeśli czas przed leczeniem na to pozwala. Ale poprawa sprawności fizycznej jest możliwa nawet w około 2 tygodnie, więc krótsze okno też ma wartość.
Bardzo ważne zastrzeżenie: nie odracza się leczenia onkologicznego po to, żeby zmieścić się w ramach prehabilitacji. Termin operacji czy chemioterapii ustala Twój zespół leczący i to on ma pierwszeństwo. Prehabilitacja wchodzi w czas, który i tak masz.
Bo tyle trwa reakcja organizmu na bodziec. Mięsień, który dostaje trening oporowy i wystarczającą ilość białka, zaczyna przyrastać po kilku tygodniach regularnej pracy. Wydolność krążeniowo-oddechowa poprawia się nieco szybciej. Odbudowa zapasów żelaza czy witaminy D trwa jeszcze dłużej, liczy się ją w miesiącach. Z kolei efekty rzucenia palenia zaczynają się w ciągu godzin, a wyraźnie widoczne są po 3 do 4 tygodniach.
Dlatego kolejność działań zależy od tego, ile masz czasu. Przy krótkim oknie odpuszczamy budowanie mięśni i skupiamy się na tym, co działa szybko: nie tracić masy ciała, dobrze się nawodnić, odstawić alkohol i papierosy, przygotować dom.
| Czas do leczenia | Na czym się skup | Czego nie zdążysz |
|---|---|---|
| 4 tygodnie i więcej | Pełny plan: białko w każdym posiłku, trening oporowy dwa razy w tygodniu, marsze, nawodnienie, odstawienie alkoholu i papierosów, konsultacja dietetyczna, badanie poziomu witaminy D po rozmowie z lekarzem, przygotowanie zamrażarki, kontakt z psychoonkologiem. | Realnie zdążysz prawie wszystko. |
| 2 do 4 tygodni | Białko i utrzymanie masy ciała, nawodnienie, odstawienie alkoholu, codzienny marsz i ćwiczenia oddechowe, zakupy i zamrażarka. | Nie zbudujesz zauważalnej masy mięśniowej, ale zatrzymasz jej ubytek. |
| Kilka dni | Jedz regularnie i nie chudnij, pij wodę, zrób zakupy i zamroź kilka porcji. Odstaw alkohol od dziś. Zaplanuj posiłki na pierwsze dwa tygodnie leczenia i naucz się składać posiłek z trzech elementów. Nie zaczynaj w tym czasie żadnej nowej diety. | Nie zmienisz składu ciała ani poziomu witaminy D. To nie jest strata, to po prostu inny cel. |
Prehabilitacja kilka dni przed leczeniem, czy ma sens?
Tak. Eksperci podkreślają wprost, że nawet kilkudniowa próba poprawy stanu zdrowia przed zabiegiem nie powinna być porzucana. W kilka dni nie zbudujesz mięśni, ale zdążysz zrobić pięć rzeczy, które realnie się liczą:
- Nie stracić masy ciała. Jedz regularnie, nawet jeśli bez apetytu.
- Dobrze się nawodnić.
- Przygotować dom tak, żeby po powrocie ze szpitala albo po pierwszym wlewie było co jeść.
- Zaplanować posiłki na pierwsze dwa tygodnie leczenia. Nie musisz mieć jadłospisu co do gramu. Wystarczy, że wiesz, co jesz w poniedziałek rano i co masz w zamrażarce na wtorek.
- Nauczyć się składać posiłek. To jest umiejętność, która zostanie z Tobą na całe leczenie, więc warto ją opanować teraz, kiedy masz jeszcze spokojną głowę. Każdy posiłek ma trzy elementy: źródło białka (jajka, twaróg, serek wiejski, skyr, ryba, mięso, strączki), źródło energii (kasza, ryż, pieczywo, ziemniaki, dodatek tłuszczu) i warzywo lub owoc. Jeśli w tygodniu chemii zdołasz utrzymać tylko tę jedną zasadę, to i tak dużo.
Jeśli masz przed sobą operację, o ostatnich godzinach przed zabiegiem decyduje anestezjolog. Nowoczesne protokoły opieki okołooperacyjnej, zwane ERAS (z angielskiego enhanced recovery after surgery, czyli protokół szybkiej rekonwalescencji), odchodzą od głodzenia od północy i zalecają możliwie krótki post przed operacją oraz wczesne rozpoczęcie jedzenia po niej. Dokładne godziny, do kiedy możesz pić i jeść, obowiązują tylko te, które poda Ci Twój anestezjolog. Nie kieruj się internetem ani doświadczeniem koleżanki, bo zasady różnią się między ośrodkami, zależą od rodzaju znieczulenia i od leków, które przyjmujesz.
↑ Wróć do wyboru tematówIle białka potrzebujesz przed operacją i chemioterapią, i skąd je brać
Aktualne polskie rekomendacje podają dla pacjentek przygotowywanych do leczenia od 1,2 do 1,5 g białka na każdy kilogram masy ciała na dobę, przy podaży energii 25 do 30 kcal na kilogram. Białko warto podnieść co najmniej dwa tygodnie przed zabiegiem, a im wcześniej, tym lepiej.
Wyższe wartości, dochodzące do 2,0 g na kilogram, rozważa się wyłącznie przy ciężkim ubytku mięśni, indywidualnie i pod kontrolą. To nie jest standard i nie jest to coś, co ustala się samodzielnie.
Najpierw uczciwie o tym, czym jest 0,9 g. To zalecane spożycie białka dla zdrowej dorosłej osoby według norm żywienia dla populacji Polski, czyli ilość minimalna, która pokrywa potrzeby niemal całej zdrowej populacji. Nie jest to ilość optymalna. Zresztą już po 65. roku życia zaleca się co najmniej 1,0 g na kilogram, a przy chorobie przewlekłej 1,2 g.
W chorobie nowotworowej organizm przestawia się na tak zwany metabolizm kataboliczny, czyli rozkładowy. Komórki układu odpornościowego reagujące na guza wydzielają substancje zapalne, między innymi TNF alfa oraz interleukiny 1 i 6. Te substancje robią trzy rzeczy naraz: nasilają rozkład tkanki tłuszczowej, nasilają rozkład białek mięśniowych i tłumią apetyt.
Efekt jest taki, że jesz mniej dokładnie wtedy, gdy potrzebujesz więcej. Do tego dochodzi zjawisko zwane opornością anaboliczną: organizm w stanie zapalnym gorzej wykorzystuje dostarczone białko, więc żeby uzyskać ten sam efekt budulcowy, trzeba dać go po prostu więcej. Stąd podwyższone widełki.
Białko jest też surowcem do gojenia rany, do produkcji przeciwciał i do odbudowy komórek błony śluzowej przewodu pokarmowego, które chemioterapia uszkadza w pierwszej kolejności.
Jak policzyć swoją porcję białka w minutę
Liczysz od swojej masy ciała, czyli od tego, co pokazuje waga.
Krok 1. Białko: 65 razy 1,2 do 1,5, czyli od 78 do 98 g białka na dobę. Cel roboczy pośrodku: około 90 g.
Krok 2. Energia: 65 razy 25 do 30, czyli około 1600 do 1950 kcal na dobę.
Krok 3. Rozłóż białko na 4 do 6 posiłków, po 20 do 30 g w posiłkach głównych.
Krok 4. Sprawdzaj się raz w tygodniu, ważąc się rano, na czczo, zawsze tego samego dnia. Cel to stabilna masa ciała.
Wtedy prosty przelicznik z masy ciała zawyża wynik, bo tkanka tłuszczowa nie zwiększa zapotrzebowania na białko w takim stopniu jak mięśnie. W takiej sytuacji zapotrzebowanie liczy się od skorygowanej masy ciała, a tego wyliczenia nie robi się samodzielnie ze strony internetowej. Poproś o pomoc dietetyka klinicznego, bo to jest dosłownie kilka minut pracy, a różnica w wyniku bywa duża.
To samo dotyczy sytuacji odwrotnej: jeśli chudniesz mimo woli albo lekarz rozpoznał u Ciebie niedożywienie, zasady liczenia się zmieniają i potrzebujesz indywidualnej konsultacji, a nie wzoru z internetu.
Nie każde białko jest tak samo wartościowe
Białko składa się z aminokwasów. Dziewięciu z nich organizm nie potrafi sam wytworzyć i musi je dostać z jedzenia. Nazywamy je aminokwasami egzogennymi (niezbędnymi).
Białko pełnowartościowe zawiera wszystkie dziewięć w dobrych proporcjach. To jajka, mięso, ryby, nabiał i, z produktów roślinnych, soja.
Białko niepełnowartościowe ma za mało jednego lub kilku z nich. Zboża, czyli kasze, pieczywo, makaron i ryż, mają mało lizyny. Nasiona roślin strączkowych mają mało metioniny. Ale te niedobory świetnie się uzupełniają: jeśli w ciągu dnia zjesz i strączki, i zboża, dostaniesz komplet. Klasyczne połączenia to soczewica z kaszą, fasola z pieczywem, hummus z pieczywem pełnoziarnistym.
Leucyna to jeden z aminokwasów egzogennych, który działa jak przełącznik: to ona daje mięśniom sygnał „zacznij budować”. Żeby ten przełącznik zadziałał, w jednym posiłku musi jej być odpowiednio dużo, dlatego lepiej zjeść 25 g białka w jednym posiłku niż 8 g w trzech. Najwięcej leucyny mają produkty mleczne, jajka, mięso i ryby.
To jest właśnie powód, dla którego kasza i chleb nie są w mojej tabeli źródeł białka. Owszem, dwie kromki chleba dadzą około 5 g białka, ale to białko niepełnowartościowe i ubogie w leucynę. Jako dodatek do posiłku jest w porządku, ale nie liczmy go jako porcji białka.
Źródła białka pełnowartościowego, mięso i ryby
Wartości przybliżone, dla produktu surowego, w przeliczeniu na 100 g. Pochodzą z mojej praktyki gabinetowej i służą do szybkiego szacowania. W ostatniej kolumnie podpowiadam, w jakiej formie najłatwiej to zjeść, kiedy apetyt i smak zaczynają płatać figle.
| Produkt, 100 g | Miara domowa | Białko | W jakiej formie zjeść |
|---|---|---|---|
| Pierś z kurczaka | pół dużej piersi, wielkość Twojej dłoni bez palców | 22 g | duś w sosie albo zmiel na pulpety, smażona na sucho bywa za sucha i trudna do przełknięcia |
| Pierś z indyka | plaster grubości 2 cm | 22 g | pokrój w cienkie plastry w poprzek włókien i podawaj w sosie, ma łagodny zapach, więc dobrze wchodzi przy zaburzeniach smaku |
| Udko z kurczaka bez skóry | jedno duże udko | 19 g | upiecz pod przykryciem, mięso zostaje soczyste i łatwiej je przełknąć niż pierś |
| Schab wieprzowy | dwa cienkie plastry | 21 g | rozbij na cienkie plastry i duś, pieczony w całości szybko się przesusza |
| Polędwica lub udziec wołowy | kawałek wielkości talii kart | 21 g | duszone długo i drobno pokrojone, dobre źródło żelaza dobrze przyswajalnego |
| Cielęcina | dwa plastry | 20 g | duś z warzywami, delikatna i zwykle dobrze tolerowana |
| Królik | jedna porcja | 20 g | duś w sosie śmietanowym, łagodny zapach, dobry przy nudnościach |
| Wątróbka drobiowa | pół szklanki | 20 g | usmaż krótko i zmiksuj na pastę do pieczywa, nie częściej niż raz w tygodniu |
| Tuńczyk w sosie własnym, odsączony | jedna puszka | 24 g | prosto z puszki do pasty z jogurtem albo na kanapkę, gdy nie masz siły gotować |
| Łosoś | kawałek grubości kciuka | 20 g | upiecz w folii z cytryną, plus kwasy omega 3, dwa razy w tygodniu |
| Makrela | jeden mały filet | 19 g | wędzoną zmiksuj z twarożkiem na pastę, tania alternatywa dla łososia |
| Śledź | dwa płaty | 18 g | w oleju z cebulą albo solony i wymoczony, nie w śmietanie z cukrem |
| Sardynki z puszki | jedna mała puszka | 20 g | rozgnieć widelcem razem z ośćmi na kanapkę, wtedy dostajesz też wapń |
| Dorsz | jeden średni płat | 18 g | gotuj na parze, prawie nie pachnie, dobry przy nudnościach |
| Mintaj lub morszczuk | jeden płat | 17 g | z mrożonki prosto do garnka z warzywami, mrożona ryba jest równie wartościowa |
| Halibut | jeden dzwonek | 19 g | upiecz krótko, mięso jest zwarte i nie rozpada się w sosie |
| Krewetki | garść | 18 g | wrzuć na patelnię z czosnkiem i oliwą, gotowe w 3 minuty na kolację bez planowania |
Źródła białka pełnowartościowego, jaja i nabiał
| Produkt i porcja | Miara domowa | Białko | W jakiej formie zjeść |
|---|---|---|---|
| Jajko, sztuka rozmiar M | jedno | 6 g | jajecznica na małym ogniu albo jajko w koszulce, jajecznica z trzech jaj to 18 g |
| Twaróg chudy, 100 g | ćwierć kostki | 19 g | rozgnieć z kefirem na gładko, sam z siebie jest suchy i trudno go przełknąć |
| Twaróg półtłusty, 100 g | ćwierć kostki | 18 g | wilgotniejszy od chudego, dobry do past ze szczypiorkiem lub rzodkiewką |
| Serek wiejski, 100 g | pół małego opakowania | 12 g | prosto z opakowania, nic nie trzeba robić, dobry przy suchości w ustach |
| Skyr naturalny, 150 g | jeden kubek | 15 g | najlepszy stosunek białka do objętości wśród jogurtów, dobry gdy mało wchodzi |
| Serek wysokobiałkowy, 150 g | jeden kubek | 15 g | wybieraj naturalny i dosładzaj owocami, warianty smakowe mają dużo cukru |
| Jogurt typu greckiego, 150 g | jeden kubek | 7 do 13 g | sprawdź tabelę na opakowaniu, różnice między markami są ogromne |
| Kefir lub maślanka, 250 ml | szklanka | 8 g | zimne, małymi łykami, plus bakterie fermentacyjne dobre dla jelit |
| Mozzarella, 100 g | jedna kulka | 18 g | pokrój w cienkie plastry z pomidorem i oliwą, miękka i łatwa do przełknięcia |
| Ricotta, 100 g | pięć łyżek | 11 g | na naleśniki albo jako pasta kanapkowa, gładka konsystencja |
| Ser żółty, 30 g | dwa plasterki | 8 g | zetrzyj i wsyp do gorącej zupy lub makaronu, rozpuści się i nie zwiększy objętości |
| Parmezan, 20 g | dwie łyżki tartego | 7 g | posyp danie na koniec, bardzo skoncentrowany smak pomaga, gdy wszystko wydaje się mdłe |
| Mleko w proszku, 20 g | dwie łyżki | 7 g | wmieszaj do koktajlu, zupy krem albo owsianki, nie zmienia smaku ani objętości |
Roślinne źródła białka
Poza soją i jej przetworami to białko niepełnowartościowe. Łącz je w ciągu dnia ze zbożami, a dostaniesz komplet aminokwasów.
| Produkt i porcja | Miara domowa | Białko | W jakiej formie zjeść |
|---|---|---|---|
| Tempeh, 100 g | pół kostki | 19 g | pokrój w plastry i podsmaż, soja, czyli białko pełnowartościowe |
| Tofu naturalne, 100 g | pół kostki | 12 g | zamarynuj na godzinę w sosie sojowym, samo z siebie jest bez smaku |
| Ciecierzyca z puszki, 150 g | pół puszki odsączonej | 11 g | zmiksuj na hummus, w tej formie jest lżej strawna niż w całości |
| Edamame, 100 g | garść | 11 g | z mrożonki, gotowe w 5 minut, dobra przekąska do chrupania |
| Fasola biała ugotowana, 150 g | pół szklanki | 10 g | zmiksowana w zupie krem wzdyma mniej niż w całości, wprowadzaj stopniowo |
| Soczewica czerwona ugotowana, 150 g | pół szklanki | 9 g | gotuje się 15 minut bez moczenia i rozpada się na krem, najłatwiej strawna ze strączków |
| Pestki dyni, 30 g | dwie łyżki | 7 g | podpraż i posyp na zupę lub sałatkę, plus cynk |
| Migdały, 30 g | garść | 6 g | zmielone do owsianki lub koktajlu trawią się łatwiej niż w całości |
| Masło orzechowe, 20 g | łyżka | 5 g | łyżka do koktajlu albo na kromkę, dokłada białko i kalorie bez zwiększania objętości |
Kasza, ryż, makaron, pieczywo, płatki i ziemniaki. One dokładają po 3 do 6 g białka na porcję i to się przydaje, ale są to produkty energetyczne, a nie białkowe. Ich rola to dostarczyć energię, żeby białko z mięsa i nabiału mogło pójść na budowę, a nie zostało spalone na opał. Zjedz je razem z porcją białka, nie zamiast niej.
Jak rozłożyć białko na dzień
Sztywnej wytycznej co do liczby posiłków nie ma. W praktyce najlepiej sprawdza się 4 do 6 posiłków dziennie, dopasowanych do Twoich możliwości i apetytu. Celuj w około 20 do 30 g białka w posiłkach głównych i około 20 g w dodatkowych. Porcja poniżej 15 g rzadko wystarcza, żeby dać mięśniom sygnał budulcowy.
Dlaczego nie jedna duża porcja mięsa wieczorem? Bo jednorazowo organizm potrafi wykorzystać ograniczoną porcję aminokwasów do budowy. Nadmiar zostanie spalony na energię. Równomierne rozłożenie w ciągu dnia daje mięśniom kilka sygnałów budulcowych zamiast jednego.
Przykładowy dzień dla kobiety z przykładu powyżej, której cel to od 78 do 98 g. Ten dzień daje około 105 g, czyli z niewielkim zapasem, bo w praktyce rzadko zjadamy dokładnie tyle, ile zaplanowałyśmy.
| Posiłek | Co zjeść | Białko |
|---|---|---|
| Śniadanie | Jajecznica z 3 jaj na maśle, dwie kromki chleba żytniego, pomidor | 23 g |
| Drugie śniadanie | Kubek skyru naturalnego (150 g) z łyżką masła orzechowego i garścią malin | 20 g |
| Obiad | 100 g piersi z indyka duszonej w sosie, kasza gryczana, warzywa na oliwie | 26 g |
| Podwieczorek | 150 g serka wiejskiego ze szczypiorkiem, kromka pieczywa | 20 g |
| Kolacja | Zupa krem z soczewicy z łyżką śmietanki i dwiema łyżkami tartego parmezanu | 16 g |
| Razem | około 105 g | |
[Miejsce na przykładowy tygodniowy jadłospis przygotowany przez mgr Agatę Cyran]
Zaraz po diagnozie brak apetytu jest bardzo częsty i najczęściej wynika ze stresu, a nie z choroby. Układ współczulny, ten sam, który odpowiada za reakcję walki lub ucieczki, hamuje wtedy pracę żołądka i jelit. Dlatego jedzenie „stoi w gardle”. Co pomaga, po kolei:
- Częstotliwość. Mniejsze porcje, ale częściej, nawet 6 do 8 razy dziennie. Nastaw budzik w telefonie, jeśli nie czujesz głodu.
- Konsystencja. Kremy, musy, koktajle, galaretki, pasty, drobne kasze, pulpety w sosie. Wszystko, co nie wymaga długiego gryzienia.
- Temperatura. Potrawy letnie lub chłodne pachną słabiej niż gorące, a to zapach najczęściej odbiera apetyt.
- Smak. Doprawiaj świeżymi ziołami, cytryną lub octem balsamicznym. Mięso jest lepiej tolerowane w marynatach owocowych, na przykład z musem jabłkowym albo sosem żurawinowym.
- Coś zimnego między posiłkami. Sorbet owocowy albo kostki mrożonego ananasa pobudzają smak.
- Płyny. Jeśli szybko czujesz sytość, pij raczej między posiłkami niż w ich trakcie, żeby nie zapełniać żołądka płynami.
- Wzbogacanie. Łyżka masła, śmietanki, oliwy, mielonych orzechów lub mleka w proszku dokłada 80 do 120 kcal, których nie czuć w objętości.
- Pomoc z zewnątrz. Poproś bliskich, żeby przejęli gotowanie. Zapach gotowania sam w sobie potrafi zabrać apetyt.
- Praca z lękiem. Porozmawiaj z psychoonkologiem. Tu naprawdę pomaga praca z lękiem, a nie kolejna zmiana diety.
- Kiedy zgłosić się do lekarza. Jeśli mimo wszystkiego powyżej tracisz masę ciała, powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu i poproś o kontakt z dietetykiem klinicznym.
Czy warto schudnąć przed leczeniem?
To nie jest moment na diety restrykcyjne, głodówki, posty ani detoksy. Nie dlatego, że masa ciała nie ma znaczenia, tylko dlatego, że każde celowe chudnięcie zabiera także mięśnie, a mięśnie są dokładnie tym, czego potrzebujesz, żeby przejść przez leczenie.
Eksperci ESPEN i EASO piszą wprost: zamierzona redukcja masy ciała nastawiona na spalenie tkanki tłuszczowej nieuchronnie prowadzi do utraty pewnej ilości masy mięśniowej. Ta strata jest większa u osób obciążonych chorobą przewlekłą, u osób starszych oraz przy długo stosowanych niezbilansowanych dietach, zwłaszcza ubogich w białko. Polskie rekomendacje idą tą samą drogą i odradzają agresywne diety redukcyjne zarówno w okresie przygotowania do leczenia, jak i w trakcie leczenia aktywnego.
Organizm nie potrafi wybierać, z którego magazynu wyjmuje. Gdy dostaje mniej energii, niż zużywa, sięga jednocześnie po tłuszcz i po białko z mięśni. Proporcje zależą głównie od dwóch rzeczy: czy dostarczasz wystarczająco dużo białka i czy dajesz mięśniom bodziec w postaci ruchu. Przy diecie ubogiej w białko i bez ruchu znaczna część utraconej masy pochodzi z tkanki mięśniowej.
W chorobie nowotworowej ten mechanizm jest wzmocniony przez stan zapalny, który sam z siebie przyspiesza rozkład białek mięśniowych. Innymi słowy: dieta redukcyjna i choroba działają w tym samym kierunku, a Ty potrzebujesz kierunku odwrotnego.
Można mieć nadwagę i jednocześnie za mało mięśni
Nazywa się to otyłością sarkopeniczną (współistnienie otyłości i sarkopenii, czyli ubytku masy i siły mięśni). Waga tego nie pokazuje, bo liczba na wyświetlaczu jest sumą tłuszczu, mięśni, kości i wody. Można ważyć tyle samo co rok temu i mieć o kilka kilogramów mniej mięśni.
Co ważne dla Ciebie: polskie rekomendacje mają osobny punkt poświęcony kobietom z rakiem piersi. Mówi on, że ocena siły mięśniowej i składu ciała jest w tej grupie kluczowa, bo otyłość sarkopeniczna wiąże się z gorszą odpowiedzią na leczenie systemowe, z większym ryzykiem działań niepożądanych i z częstszym przerywaniem hormonoterapii. To samo wynika z międzynarodowego konsensusu ESPEN i EASO, w którym chemioterapia raka piersi jest wymieniona wprost jako sytuacja, w której należy tego problemu szukać. Wśród czynników nakazujących czujność wymieniono też niedawną utratę masy ciała, w tym tę zamierzoną, dietetyczną, efekt jojo oraz długotrwałe diety restrykcyjne.
Innymi słowy: odchudzając się na własną rękę przed leczeniem, możesz zrobić sobie dokładnie to, czego chcemy uniknąć.
Zapytaj lekarza albo dietetyka, czy w Twoim ośrodku można wykonać analizę składu ciała i pomiar siły uścisku dłoni. To dwa proste badania, które pokazują to, czego waga i wskaźnik BMI nie pokażą.
Utrzymujemy stabilną masę ciała. Pilnujemy białka w każdym posiłku. Dokładamy trening oporowy dwa razy w tygodniu. Pilnujemy jakości jedzenia, czyli ograniczamy słodycze, słodkie napoje i alkohol, ale bez ujemnego bilansu energetycznego. Efekt: skład ciała poprawia się nawet przy tej samej wadze, bo przybywa mięśni.
Tak, ale nie teraz i nie samodzielnie. U wybranych pacjentek z chorobą otyłościową możliwa jest umiarkowana, kontrolowana redukcja masy ciała prowadzona pod nadzorem zespołu, i zgodnie z polskimi rekomendacjami szczególne znaczenie ma ona na etapie hormonoterapii. Wtedy odpowiednio zaplanowana redukcja może przynieść korzyści metaboliczne i wspierać efekty leczenia.
Nie dotyczy to okresu przed operacją ani czasu chemioterapii. Wtedy priorytetem jest ochrona mięśni i tolerancja leczenia, a nie liczba na wadze. Do tematu wracamy spokojnie przy hormonoterapii i po zakończeniu leczenia.
Jeśli tracisz masę ciała mimo tego, że jesz jak zwykle, albo nie możesz jeść, to powyższe zalecenia Cię nie dotyczą. Sygnałem alarmowym jest niezamierzona utrata co najmniej 5 procent masy ciała w ciągu 6 miesięcy. Dla kobiety ważącej 70 kg to 3,5 kg, a dla ważącej 60 kg to 3 kg. Alarmujące jest też BMI poniżej 20, a po 70. roku życia poniżej 22.
Zwróć uwagę, że w onkologii te progi są inne niż w populacji ogólnej, gdzie granicą jest BMI 18,5. I jeszcze jedno: samo BMI nie wystarcza do oceny stanu odżywienia, bo przy nadwadze tkanka tłuszczowa potrafi całkowicie zamaskować ubytek mięśni. Dlatego obok wagi liczy się skład ciała i siła mięśni.
Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem prowadzącym i poproś o kontakt z dietetykiem klinicznym. Więcej na ten temat znajdziesz na stronie o żywieniu w czasie chemioterapii.
Nawodnienie: ile i co dokładnie pić
U osób chorujących onkologicznie przyjmuje się w praktyce około 30 ml płynów na każdy kilogram masy ciała na dobę. Dla kobiety o masie 65 kg to około 1,95 litra, dla 70 kg około 2,1 litra, dla 80 kg około 2,4 litra. Liczą się wszystkie płyny, także te w zupach, kompotach, herbacie i kawie.
Woda jest środowiskiem, w którym zachodzi każda reakcja w organizmie. Przy odwodnieniu krew jest gęstsza, gorzej dociera do tkanek, spada ciśnienie i pojawia się zmęczenie oraz zawroty głowy. Przed operacją odwodnienie zwiększa ryzyko spadków ciśnienia przy znieczuleniu. W czasie chemioterapii nerki muszą wydalić metabolity leków i potrzebują do tego wody, dlatego przy niektórych schematach lekarze wprost proszą o zwiększenie picia. Odwodnienie nasila też zaparcia, które w tym okresie są bardzo częste.
Co pić, konkretnie
| Napój | Ile | Dlaczego akurat to |
|---|---|---|
| Woda, niegazowana albo lekko gazowana | podstawa, około połowy dobowej ilości | bez cukru, bez kofeiny, wybierz tę wersję, po której pijesz więcej |
| Woda średniozmineralizowana, 500 do 1500 mg składników na litr | 1 do 2 szklanek dziennie | uzupełnia magnez i wapń, sprawdź etykietę |
| Napary ziołowe: mięta, rumianek, melisa, koper włoski | 2 do 3 szklanek | mięta i koper łagodzą wzdęcia, melisa uspokaja przed zaśnięciem |
| Napar z imbiru ze świeżego korzenia | 1 do 2 szklanek | tradycyjnie stosowany przy nudnościach, dobrze rozgrzewa |
| Herbata owocowa bez cukru | bez ograniczeń | gdy woda „nudzi się” i przez to pijesz za mało |
| Kompot bez cukru, na przykład z jabłek lub śliwek | 1 do 2 szklanek | dostarcza trochę potasu, dobrze przyjmowany gdy nie chce się pić wody |
| Buliony i zupy | 1 do 2 porcji | płyn plus sód, przydatne gdy masz niskie ciśnienie |
| Kefir, maślanka, jogurt pitny, skyr pitny | 1 do 2 szklanek | jednocześnie płyn i około 8 g białka na szklankę, podwójna korzyść |
| Koktajl owocowy na kefirze lub skyrze pitnym | 1 porcja | gdy nie chce Ci się jeść, wypijesz łatwiej niż zjesz |
| Sok owocowy rozcieńczony wodą pół na pół | maksymalnie 1 szklanka | tylko gdy inne płyny nie wchodzą, sam sok to dużo cukru prostego |
Czego lepiej unikać
- Alkohol. Odwadnia, obciąża wątrobę i zwiększa ryzyko powikłań okołooperacyjnych. Szczegóły w rozdziale o używkach.
- Napoje słodzone i energetyczne. Dostarczają cukru bez wartości odżywczej, a przy nudnościach nasilają uczucie przelewania.
- Sokoterapia i „soki oczyszczające”. Nie oczyszczają z niczego, a wypierają z diety białko i energię.
„Kawa się nie liczy do płynów”. Liczy się. W badaniu z grupą kontrolną cztery filiżanki kawy dziennie nawadniały tak samo jak ta sama objętość wody, a w europejskich normach spożycia wody wliczane są wszystkie napoje. Powód, dla którego i tak warto zostać przy 1 do 2 kawach dziennie, jest inny: kofeina po godzinie 15 pogarsza sen, a sen jest teraz filarem regeneracji. Mocna kawa bywa też źle tolerowana przy nudnościach i zgadze.
„Nie wolno pić do posiłku”. Nie ma dowodów na to, żeby picie w trakcie jedzenia szkodziło trawieniu. Jedyna sytuacja, w której warto pić raczej między posiłkami, to mały apetyt i szybkie uczucie sytości, bo wtedy płyn dosłownie zajmuje miejsce jedzenia. Jeśli apetyt masz dobry, pij wtedy, kiedy chcesz.
Jak sprawdzić, czy pijesz wystarczająco
Najprostszy wskaźnik to kolor moczu. Powinien być jasnosłomkowy. Ciemnożółty oznacza, że pijesz za mało. Zwróć uwagę: witaminy z grupy B barwią mocz na intensywnie żółto i wtedy ten test nie działa.
- Szklanka wody zaraz po przebudzeniu, zanim zrobisz cokolwiek innego
- Szklanka przy każdym posiłku, a jeśli szybko czujesz sytość, to raczej między posiłkami
- Butelka 0,5 l stojąca w miejscu, które widzisz, na przykład przy laptopie albo przy fotelu
- Napar ziołowy po obiedzie i drugi przed snem
- Ostatnia większa porcja około 2 godzin przed snem, żeby nie wstawać w nocy
Więcej: przy gorączce, biegunce, wymiotach, w upały, przy wzmożonej potliwości i uderzeniach gorąca. Przy wymiotach lub biegunce sama woda nie wystarczy, potrzebne są też elektrolity, na przykład bulion, woda wysokozmineralizowana albo doustny płyn nawadniający z apteki.
Mniej: jeśli chorujesz na niewydolność serca lub nerek, ilość płynów ustala Twój lekarz i może być ograniczona. Wtedy nie stosuj przelicznika 30 ml na kilogram bez konsultacji.
Błonnik, sen, alkohol i papierosy
Błonnik i mikrobiota jelitowa
Odpowiednia podaż błonnika, około 30 g na dobę, w tym błonnika rozpuszczalnego, może korzystnie wpływać na pracę jelit i na skład mikrobioty jelitowej (zespołu bakterii żyjących w Twoich jelitach). To zalecenie eksperckie, a nie mocny dowód, ale kierunek jest bezpieczny i wart wprowadzenia teraz, zanim leczenie utrudni Ci jedzenie.
Bakterie jelitowe fermentują błonnik rozpuszczalny i wytwarzają z niego krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, przede wszystkim kwas masłowy. Kwas masłowy jest głównym paliwem dla komórek nabłonka jelita grubego i pomaga utrzymać szczelność bariery jelitowej.
Chemioterapia uszkadza szybko dzielące się komórki, a takimi są właśnie komórki nabłonka jelita. Dlatego dobrze odżywiona, zróżnicowana mikrobiota to lepszy punkt startu. Zaznaczam uczciwie: to jest rozumowanie oparte na mechanizmie, a nie na twardym dowodzie, że wcześniejsze zwiększenie błonnika zmniejszy dolegliwości w czasie chemii.
Jak dojść do 30 g bez rewolucji
| Zmiana | Błonnik |
|---|---|
| Dwie kromki chleba razowego zamiast pszennego | około 5 g |
| Porcja kaszy gryczanej lub jaglanej zamiast białego ryżu | około 4 g |
| Dwa owoce ze skórką, na przykład jabłko i gruszka | około 6 g |
| Warzywa do dwóch posiłków, po jednej dużej garści | około 6 g |
| Łyżka siemienia lnianego do owsianki lub jogurtu | około 3 g |
| Garść orzechów lub pestek | około 3 g |
| Porcja soczewicy lub ciecierzycy | około 5 g |
Ważne: zwiększaj błonnik stopniowo, przez około 2 tygodnie, i równolegle pilnuj płynów. Błonnik bez wody nasila zaparcia zamiast im zapobiegać. Jeśli masz zwężenie przewodu pokarmowego, przebyte zapalenie uchyłków albo lekarz zalecił dietę ubogoresztkową, tych zaleceń nie stosuj.
Alkohol i papierosy
To jest ten element przygotowania, w którym dowody są najmocniejsze, a efekt najszybszy.
Papierosy
Rzucenie palenia w dowolnym momencie przed operacją lub po niej jest zawsze korzystne. Konkretne ramy czasowe:
- Nawet jeden dzień bez papierosa poprawia zaopatrzenie tkanek w tlen i obniża poziom karboksyhemoglobiny.
- 1 do 2 tygodni potrzeba, żeby zmniejszyć produkcję śluzu i nadreaktywność oskrzeli.
- Co najmniej 3 do 4 tygodni abstynencji obniża ryzyko powikłań związanych z gojeniem ran.
- 2 miesiące przed operacją to według większości badaczy moment, w którym korzyść jest największa.
Nikotyna obkurcza naczynia krwionośne, więc do rany dociera mniej krwi. Tlenek węgla z dymu wiąże się z hemoglobiną około 200 razy chętniej niż tlen i blokuje transport tlenu, a jego okres półtrwania wynosi od 4 do 6 godzin. Do tego dochodzą substancje drażniące i ciliotoksyny, które paraliżują rzęski oczyszczające oskrzela, przez co po znieczuleniu łatwiej o zapalenie płuc. Gojenie rany to proces, który wymaga tlenu i dobrego ukrwienia, a palenie odbiera jedno i drugie.
Alkohol
- Co najmniej 24 godziny przed planowanym zabiegiem to bezwzględne minimum.
- 2 do 4 tygodni to okres zalecany.
- Do 6 tygodni, jeśli palisz i pijesz jednocześnie.
Alkohol pogarsza właściwości krwi i zaburza krzepnięcie, co zwiększa ryzyko krwawienia w czasie operacji. Uszkadza wątrobę, co utrudnia anestezjologowi kontrolę nad lekami do znieczulenia. Narusza też barierę śluzówkową jelit, ułatwiając przenikanie bakterii do krwi.
Nie odstawiaj alkoholu nagle na własną rękę, jeśli pijesz regularnie i w dużych ilościach. Odstawienie musi być kontrolowane medycznie. Powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu, to nie jest powód do wstydu, tylko informacja potrzebna do bezpiecznego zaplanowania leczenia.
Sen, stres i wsparcie
Nie da się dobrze jeść, gdy nie śpi się po nocach ze strachu. Sen jest też czasem, w którym zachodzi większość procesów naprawczych i w którym wydzielany jest hormon wzrostu, potrzebny do odbudowy mięśni.
- Ustal stałą porę snu i pobudki, także w weekendy.
- Ostatnia kawa do godziny 15.
- Wyjdź na światło dzienne w pierwszej połowie dnia, choćby na 20 minut. To najsilniejszy sygnał ustawiający rytm dobowy.
- Nie przeglądaj wyników badań i forów internetowych po godzinie 21.
- Poproś o kontakt do psychoonkologa, najlepiej w tym samym ośrodku, w którym się leczysz. W wielu ośrodkach jest to bezpłatne w ramach leczenia.
- Powiedz bliskim konkretnie, czego potrzebujesz, na przykład „ugotuj obiad w środę”, zamiast czekać, aż sami się domyślą.
Ruch przed leczeniem: co możesz zacząć już dziś
Zalecenia podstawowe dla osób przygotowywanych do zabiegu, zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia, to:
- 150 do 300 minut tygodniowo aktywności aerobowej o umiarkowanej intensywności
- albo 75 do 150 minut tygodniowo aktywności o dużej intensywności, jeśli ją tolerujesz
- plus trening oporowy wzmacniający mięśnie dwa razy w tygodniu lub częściej
- u osób starszych dodatkowo ćwiczenia stymulujące koordynację i równowagę
W przeliczeniu na dni: 30 minut szybkiego marszu pięć razy w tygodniu plus dwa razy w tygodniu ćwiczenia z ciężarem własnego ciała lub gumą oporową.
A jeśli wolisz jedną liczbę zamiast minut
Celuj w około 7000 kroków dziennie. W metaanalizie 57 badań, obejmującej ponad 160 tysięcy osób, 7000 kroków dziennie wiązało się z wyraźnie niższym ryzykiem zgonu niż 2000 kroków, a powyżej 7000 krzywa korzyści zaczyna się wypłaszczać. Nie musisz więc gonić za dziesięcioma tysiącami.
Uczciwe zastrzeżenie: to są dane z populacji ogólnej i badania obserwacyjne, a nie badania nad prehabilitacją w raku piersi. Traktuj tę liczbę jako wygodny sposób pilnowania siebie, nie jako zalecenie onkologiczne.
Skąd wiadomo, że intensywność jest „umiarkowana”
Najprostszy test to test mowy:
- Lekka: możesz swobodnie rozmawiać i śpiewać.
- Umiarkowana: możesz rozmawiać pełnymi zdaniami, ale nie zaśpiewasz. Oddech jest przyspieszony, robi Ci się ciepło. To jest ten poziom, o który chodzi.
- Duża: możesz powiedzieć najwyżej kilka słów bez zaczerpnięcia powietrza.
Można też użyć skali odczuwanego wysiłku, gdzie 0 oznacza całkowity spoczynek, a 10 wysiłek maksymalny. Umiarkowana intensywność to około 3 do 4 na tej skali.
Konkretny plan ćwiczeń przed zabiegiem
Poniższy zestaw pochodzi z polskich rekomendacji prehabilitacji i jest przykładem, a nie planem ustalonym indywidualnie dla Ciebie.
Przeczytaj to, zanim spojrzysz na tabelę. To jest cel docelowy, a nie punkt startu. Jeśli od kilku lat się nie ruszałaś, nie zaczynaj od tego, bo po trzech dniach odpuścisz. Zacznij od kolumny „Na start” i dokładaj mniej więcej co tydzień.
| Rodzaj ćwiczeń | Na start | Cel docelowy, częstotliwość | Cel docelowy, czas lub dystans |
|---|---|---|---|
| Oddechowe | 2 razy dziennie po 10 powtórzeń | codziennie, 4 serie | 10 powtórzeń, wdech i wydech |
| Wydolnościowe, marsz lub nordic walking | 20 minut dziennie, w swoim tempie | 4 razy w tygodniu | minimum 5 km |
| Ogólnorozwojowe | 2 razy w tygodniu po 10 minut | minimum 3 razy w tygodniu | około 20 do 30 minut |
| Wchodzenie po schodach | schody zamiast windy raz dziennie | codziennie | 10 pięter |
Zalecenia dotyczą aktywności poza zwykłymi czynnościami dnia codziennego. Zadbaj o nawodnienie w czasie ćwiczeń i o wygodny strój.
Co dokładnie działało w badaniach z udziałem kobiet z rakiem piersi
W badaniu z randomizacją, w którym uczestniczyły 64 kobiety otrzymujące chemioterapię przed operacją, program prowadzony przez fizjoterapeutę wyglądał tak: dwie sesje grupowe tygodniowo po 75 minut, składające się z nordic walking, treningu oporowego, edukacji oraz technik oddechowych i relaksacyjnych. Program trwał od czwartego miesiąca leczenia do operacji, czyli w tym badaniu około 11 tygodni.
W przeglądzie prehabilitacji fizycznej u kobiet z rakiem piersi najczęściej powtarzającym się elementem były ćwiczenia obręczy barkowej wykonywane od 2 do 5 razy w tygodniu, w sesjach trwających od 30 do 75 minut, przez 2 do 4 tygodni.
Nie ma jednego obowiązującego programu i nikt nie sprawdzi, czy trafiłaś w konkretną liczbę minut. W badaniach powtarzają się natomiast trzy elementy:
- marsz lub nordic walking, czyli praca nad wydolnością,
- ćwiczenia wzmacniające obręcz barkową, zwłaszcza po stronie planowanej operacji,
- ćwiczenia oddechowe.
Sesje trwały zwykle od 30 do 75 minut, od 2 do 5 razy w tygodniu. Jeśli masz dostęp do fizjoterapeuty, poproś, żeby ułożył Ci program wokół tych trzech elementów. Jeśli nie masz, marsz i ćwiczenia oddechowe możesz zacząć sama, od jutra, bez sprzętu i bez skierowania.
Ćwiczenia oddechowe, najbardziej niedoceniana część przygotowania
Są proste, można je robić w łóżku i przygotowują Cię na okres po operacji, kiedy ból utrudnia głęboki wdech.
- Oddech przeponowy. Połóż jedną dłoń na klatce piersiowej, drugą na brzuchu. Wdech nosem tak, żeby unosiła się dłoń na brzuchu, a nie na klatce. Wydech ustami, dwa razy dłuższy niż wdech. Dziesięć powtórzeń, cztery razy dziennie.
- Oddech z oporem. Wdech nosem, wydech przez lekko zaciśnięte usta, jakbyś dmuchała na świeczkę, ale jej nie gasiła.
- Trenażer oddechu. Jeśli Twój ośrodek go wydaje, używaj zgodnie z instrukcją fizjoterapeuty. To urządzenie z kulkami, które trenuje wdech.
Nie. Przegląd systematyczny z metaanalizą obejmujący 18 badań i 911 uczestniczek z rakiem piersi nie wykazał, żeby ćwiczenia zmieniały liczbę krążących komórek odpornościowych: komórek NK, ich aktywności, limfocytów T ani B. Autorzy podsumowują to jednoznacznie: wysiłek jest immunologicznie bezpieczny.
Jednocześnie nie mogę Ci obiecać, że ruch „wzmocni odporność”, bo tego akurat badania nie potwierdzają. Potwierdzają natomiast to, co dla Ciebie ważniejsze na co dzień: lepszą sprawność, mniejsze zmęczenie, lepszą jakość życia i lepszą funkcję ręki po stronie operowanej.
Doboru ćwiczeń nie ustala dietetyk. Jeśli masz choroby serca, płuc, problemy z kręgosłupem lub stawami, przerzuty do kości, znaczną niedokrwistość, albo po prostu od lat się nie ruszałaś, poproś lekarza prowadzącego o skierowanie do fizjoterapeuty. Osoby obciążone, o ograniczonej wydolności, powinny mieć program przygotowany indywidualnie. Przerwij ćwiczenia i skontaktuj się z lekarzem, jeśli pojawi się ból w klatce piersiowej, duszność nieproporcjonalna do wysiłku, zawroty głowy lub kołatanie serca.
Witamina D: normy, dawki i co wiadomo o rokowaniu
To jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję przed rozpoczęciem leczenia. Odpowiadam szczegółowo, z liczbami, ale z jednym zastrzeżeniem na wstępie: dawkę ustala lekarz, nie dietetyk i nie internet.
Ile to jest niedobór, a ile poziom prawidłowy
Poniższe zakresy pochodzą z aktualnych polskich wytycznych z 2023 roku, dotyczących zapobiegania i leczenia niedoboru witaminy D. Poziom bada się z krwi, oznaczenie nazywa się 25(OH)D, czyli 25-hydroksywitamina D.
| Stężenie 25(OH)D | W nmol/l | Interpretacja |
|---|---|---|
| poniżej 10 ng/ml | poniżej 25 | ciężki niedobór |
| 10 do 20 ng/ml | 25 do 50 | niedobór |
| 20 do 30 ng/ml | 50 do 75 | stężenie suboptymalne, czyli niewystarczające |
| 30 do 50 ng/ml | 75 do 125 | stężenie optymalne, do tego dążymy |
| powyżej 100 ng/ml | powyżej 250 | stężenie toksyczne |
Zwróć uwagę na przedział 20 do 30 ng/ml. Laboratorium często opisuje go jako „w normie”, a według polskich wytycznych to stężenie suboptymalne, czyli za niskie. Warto o tym wiedzieć, patrząc na wynik.
Widełki dawek, żebyś wiedziała, o czym rozmawiacie
Podaję je po to, żebyś rozumiała zalecenie lekarza, a nie po to, żebyś dobierała dawkę sama. Preparatem pierwszego wyboru jest cholekalcyferol, czyli witamina D3.
| Sytuacja | Dawka dobowa |
|---|---|
| Dorosła kobieta do 65 roku życia, profilaktyka, cały rok | 1000 do 2000 IU, zależnie od masy ciała i podaży z diety |
| Kobiety od 65 do 75 roku życia | 1000 do 2000 IU |
| Kobiety powyżej 75 roku życia | 2000 do 4000 IU, bo synteza w skórze jest słabsza |
| Leczenie rozpoznanego niedoboru u osoby dorosłej | około 6000 IU, przez czas określony przez lekarza, z kontrolą stężenia |
| Górna granica bezpieczeństwa bez nadzoru, prawidłowa masa ciała | 4000 IU na dobę |
| Górna granica bezpieczeństwa bez nadzoru, nadwaga i otyłość | 10 000 IU na dobę |
Osoby z nadwagą i otyłością zwykle potrzebują wyższych dawek, ponieważ witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i część jej „ukrywa się” w tkance tłuszczowej, przez co mniej trafia do krwi.
Po pierwsze, że planujesz lub już przyjmujesz witaminę D. Po drugie, jakie inne suplementy bierzesz, zwłaszcza preparaty wapnia. Po trzecie, czy chorujesz na sarkoidozę, choroby nerek lub kamicę nerkową, bo wtedy dawkowanie wygląda inaczej.
Co może się stać przy nadmiarze witaminy D
Nadmiar witaminy D nie jest obojętny. Nie chodzi o pomyłkę raz na jakiś czas, tylko o długotrwałe przyjmowanie wysokich dawek na własną rękę. Od najczęstszych do najrzadszych:
- Kamica nerkowa. To jest ten problem, który w praktyce widuje się najczęściej, i dotyczy przede wszystkim łączenia witaminy D z preparatami wapnia. W dużym badaniu z randomizacją, w którym ponad 36 tysięcy kobiet po menopauzie przyjmowało przez 7 lat 1000 mg wapnia i 400 IU witaminy D dziennie, kamica układu moczowego występowała o 17 procent częściej niż w grupie kontrolnej. To niewiele w skali jednej osoby, ale wystarczy, żeby nie łykać wapnia „na wszelki wypadek”, skoro można go zjeść.
- Podwyższony poziom wapnia we krwi. Objawy są niespecyficzne i łatwo je pomylić ze skutkami leczenia: brak apetytu, nudności, zaparcia, wzmożone pragnienie i częstsze oddawanie moczu, osłabienie mięśni, zmęczenie, rozdrażnienie, świąd skóry.
- Wydalanie nadmiaru wapnia z moczem, co z czasem obciąża nerki.
- Rzadko, przy naprawdę dużych dawkach przyjmowanych miesiącami: uszkodzenie nerek i odkładanie się wapnia w tkankach miękkich. Te zmiany mogą być nieodwracalne.
Dlatego zasada jest prosta: dawki w granicach zaleceń są bezpieczne, a wszystko powyżej górnej granicy ustala i kontroluje lekarz, oznaczając 25(OH)D oraz wapń.
Poziom witaminy D a rokowanie: co pokazują badania
Tu wchodzimy na teren, gdzie dane są obiecujące, ale nie na tyle mocne, żeby mówić o pewności. Przedstawiam je uczciwie, razem z ograniczeniami.
Metaanaliza z 2024 roku objęła sześć badań dotyczących kobiet z rakiem piersi w stopniu I do III, u których zmierzono poziom witaminy D przed rozpoczęciem chemioterapii przedoperacyjnej. W analizie czasu wolnego od progresji choroby uwzględniono 1033 pacjentki. U kobiet z wystarczającym wyjściowym poziomem witaminy D ryzyko progresji choroby było o 35 procent mniejsze.
Po pierwsze, to są badania obserwacyjne. Pokazują związek, a nie dowód, że to witamina D jest przyczyną. Niski poziom witaminy D bywa też skutkiem gorszego stanu zdrowia, mniejszej aktywności i rzadszego wychodzenia z domu, a te rzeczy same w sobie pogarszają rokowanie.
Po drugie, i najważniejsze: z tego nie wynika, że wzięcie witaminy D poprawi Twoje rokowanie. Wynika, że warto nie mieć niedoboru. To nie to samo.
Osobno warto wiedzieć o dwóch obserwacjach istotnych praktycznie:
- Niedobór witaminy D jest u kobiet z rakiem piersi bardzo częsty. Składa się na to kilka rzeczy naraz: taksany, leczenie sterydami, mniejsza ekspozycja na słońce, gorsze odżywianie i dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.
- Niedobór wiąże się z nasileniem neuropatii obwodowej wywołanej chemioterapią, czyli mrowienia i drętwienia rąk i stóp. Autorzy sugerują, że wyrównanie niedoboru przed leczeniem może tę neuropatię zmniejszyć. Jest to hipoteza oparta na nielicznych badaniach, nie rekomendacja.
Witamina D działa w organizmie jak hormon. Receptory dla niej znajdują się nie tylko w kościach i jelicie, ale też w komórkach mięśniowych, nerwowych i w komórkach układu odpornościowego. Stąd jej wpływ na siłę mięśni, na przewodnictwo nerwowe i na regulację odpowiedzi zapalnej. To tłumaczy, dlaczego niedobór wiąże się z osłabieniem mięśni, gorszym gojeniem i większym nasileniem objawów neuropatii.
Co możesz zrobić bez czekania na wyniki
- Dieta: tłuste ryby morskie dwa razy w tygodniu, żółtka jaj, grzyby leśne. Powiem wprost: samą dietą niedoboru nie wyrównasz, bo żywność pokrywa tylko niewielką część zapotrzebowania. Dlatego w Polsce zaleca się suplementację przez cały rok.
- Słońce: na naszej szerokości geograficznej nie jest wiarygodnym źródłem witaminy D, a w trakcie chemioterapii i radioterapii skóra staje się nadwrażliwa na słońce. Nie planujemy tej drogi i chronimy skórę.
- Rozmowa z lekarzem: zapytaj, czy w Twoim przypadku warto oznaczyć 25(OH)D przed rozpoczęciem leczenia. Nie ma zalecenia, żeby robiła to każda pacjentka, ale przy planowanej chemioterapii jest to pytanie jak najbardziej na miejscu.
Zakupy i zamrażarka: przygotuj kuchnię, zanim zacznie się leczenie
To rozdział, który najbardziej przyda się w praktyce. W tygodniu po pierwszym wlewie albo po powrocie ze szpitala nie będziesz miała siły planować. Zrób to teraz.
Lista zakupów
Białko, podstawa każdego posiłku: jajka, twaróg, serek wiejski, skyr lub serek wysokobiałkowy, kefir lub jogurt naturalny, mozzarella, ricotta, ser żółty, parmezan, mleko w proszku, pierś z kurczaka i indyka, schab, wołowina, królik, ryby mrożone (dorsz, mintaj, łosoś), śledź, makrela, tuńczyk i sardynki w puszce, soczewica czerwona, ciecierzyca i fasola w puszce, tofu, tempeh.
Produkty do wzbogacania posiłków, przydatne, gdy apetyt jest mały, a trzeba zmieścić więcej energii w mniejszej objętości: masło, śmietanka, oliwa i oleje roślinne, mleko kokosowe, awokado, mascarpone, tłuste jogurty, mielone orzechy, masło orzechowe, miód, czekolada. Wystarczy łyżka dodana do zupy, kaszy czy koktajlu, żeby dołożyć 80 do 120 kcal, których nie czuć w objętości.
Węglowodany i błonnik: kasza gryczana, jaglana, płatki owsiane, ryż, makaron pełnoziarnisty, chleb żytni lub razowy, ziemniaki, siemię lniane.
Warzywa i owoce: mrożone mieszanki warzywne, marchew, cukinia, brokuł, dynia, pomidory w puszce, passata, banany, jabłka, mrożone owoce do koktajli.
Zapas na gorszy dzień: buliony, herbaty ziołowe (mięta, rumianek, melisa, koper włoski), świeży imbir, woda niegazowana i średniozmineralizowana.
Checklista zamrażarki
- 4 porcje zupy krem, na przykład dyniowej, marchewkowej, z soczewicy
- 2 porcje mięsa lub ryby w sosie
- 2 porcje pulpetów w sosie, miękkie, łatwe do przełknięcia
- bulion w małych pojemnikach lub w kostkach, do podlania każdego dania
- mrożone owoce do koktajli, w woreczkach po jednej porcji
- mrożone warzywa, gotowe do wrzucenia na patelnię
- starty ser żółty, do posypania i wzbogacenia dania
- chleb pokrojony w kromki, do wyjmowania po jednej
Czego nie mrożę: kaszy i ryżu. Gotują się w kilkanaście minut, świeżo ugotowane są po prostu lepsze i nie ma potrzeby zajmować nimi miejsca.
- czy masz małe pojemniki i woreczki strunowe
- czy masz blender, choćby ręczny
- czy masz w telefonie numer do dietetyka i do koordynatora leczenia
- kto robi zakupy w tygodniu po wlewie, ustal to imiennie
Pobierz listę zakupów i checklistę zamrażarki w wersji do druku i powieś na lodówce.
↑ Wróć do wyboru tematówCzego nie robić przed leczeniem: głodówki, diety oczyszczające, suplementy na własną rękę
Po diagnozie zaleje Cię fala rad. Poniżej rzeczy, których stanowczo odradzam, z wyjaśnieniem dlaczego.
Głodówki, posty i „oczyszczanie”
Nie. Głodzenie i posty w trakcie przygotowania do leczenia oraz w jego czasie odbierają Ci to, czego najbardziej potrzebujesz: białko i mięśnie. Diety oczyszczające i sokoterapia nie usuwają z organizmu żadnych toksyn, bo od tego masz wątrobę i nerki, a odbierają białko i energię. Dieta ketogeniczna nie ma potwierdzenia jako sposób leczenia raka piersi i jest trudna do utrzymania w czasie terapii, gdy zmienia się apetyt i smak.
„Cukier karmi raka”
To zdanie jest uproszczeniem, które robi więcej szkody niż pożytku. Glukoza jest podstawowym paliwem dla wszystkich komórek organizmu, także zdrowych, w tym dla mózgu i dla komórek układu odpornościowego. Organizm utrzymuje jej stężenie we krwi w wąskim zakresie niezależnie od tego, co zjesz, a gdy nie dostaje jej z jedzenia, wytwarza ją sam z aminokwasów, czyli z Twoich mięśni.
Wycięcie węglowodanów nie zagłodzi więc nowotworu, tylko Ciebie. To, co ma sens, to ograniczenie słodyczy i słodkich napojów na rzecz pełnowartościowych posiłków. To zupełnie co innego niż strach przed marchewką.
Dieta neutropeniczna
Jeśli ktoś już teraz każe Ci wyrzucić świeże warzywa i owoce, to powtarza zalecenie, które jest dziś uznawane za przestarzałe. Restrykcyjna dieta neutropeniczna nie okazała się skuteczniejsza od zwykłych zasad bezpieczeństwa żywności, a pozbawia diety wielu wartościowych produktów. Zasady bezpieczeństwa żywności w czasie chemioterapii omawiam osobno przy etapie chemioterapii.
Suplementy
Zasada podstawowa: nie ma wskazań do rutynowej suplementacji witamin ani minerałów u osób chorujących na nowotwór złośliwy. Mówią o tym zgodnie wytyczne ESPEN i najnowsze polskie rekomendacje dietetyki onkologicznej: niedobory uzupełnia się wtedy, gdy są potwierdzone badaniem, a dawkę ustala lekarz. Najpierw dieta.
Witamina D. Omówiłam ją szczegółowo w osobnym rozdziale. W skrócie: nie ma zalecenia rutynowego badania u każdej pacjentki, ale przy planowanej chemioterapii warto o to zapytać lekarza.
Kwasy omega 3, bo to pytanie wraca najczęściej
Jeśli jesteś dobrze odżywiona, nie ma podstaw, żeby przed leczeniem sięgać po kapsułki. Pierwszeństwo ma dieta: tłuste ryby morskie dwa razy w tygodniu, czyli łosoś, makrela, śledź, sardynki.
Suplementację rozważa się u osób zagrożonych niedożywieniem, niedożywionych oraz z cechami wyniszczenia nowotworowego, i wtedy jest to decyzja podejmowana po ocenie stanu odżywienia, wspólnie z dietetykiem klinicznym lub lekarzem. Polskie rekomendacje podają w takiej sytuacji dawkę 2,0 do 2,2 g EPA i DHA na dobę, zawsze jako element szerszego wsparcia żywieniowego, a nie zamiast niego.
Badania są, tylko są słabe, i wolę powiedzieć to wprost, niż obiecywać coś na wyrost. Przegląd systematyczny opublikowany w 2026 roku objął 14 doniesień z 10 badań, w których kobiety z rakiem piersi przyjmowały kwasy omega 3 w trakcie chemioterapii, w dawkach od około 0,6 do 4,4 g na dobę.
Jedno badanie pokazało mniej neuropatii po paklitakselu (30 procent uczestniczek wobec 59 procent w grupie kontrolnej). Inne badanie nie potwierdziło korzyści przy bólu po paklitakselu. Nie wykazano natomiast poprawy jakości życia, składu ciała, markerów zapalnych ani odpowiedzi na leczenie.
Autorzy oceniają pewność dowodów jako niską dla bezpieczeństwa i bardzo niską dla skuteczności i piszą wprost, że dane nie uzasadniają zalecania suplementacji w celu zapobiegania neuropatii, poprawy jakości życia ani poprawy stanu odżywienia. Mój wniosek praktyczny: ryby tak, kapsułki tylko z konkretnego powodu.
To dobre pytanie, bo leczenie raka piersi potrafi obciążyć układ krążenia: dotyczy to niektórych schematów chemioterapii, leczenia celowanego, radioterapii lewej strony klatki piersiowej oraz zmian w profilu lipidowym przy hormonoterapii. Dlatego zdrowie serca nie jest tu tematem pobocznym.
I dobra wiadomość: to, co robi dobrze mięśniom, robi dobrze też sercu. Regularny marsz, utrzymanie prawidłowej masy ciała, odstawienie papierosów i alkoholu, warzywa, oliwa, orzechy i tłuste ryby morskie dwa razy w tygodniu to jednocześnie prehabilitacja i profilaktyka sercowo-naczyniowa. Nie musisz robić dwóch rzeczy naraz, bo to jest jedna i ta sama.
Ale uwaga, i to jest ważne rozróżnienie: ryby to nie to samo co kapsułki. W metaanalizie siedmiu dużych badań z randomizacją, obejmującej ponad 81 tysięcy osób, suplementy z olejem rybim wiązały się z częstszym występowaniem migotania przedsionków (zaburzenia rytmu serca), a ryzyko rosło wraz z dawką i było wyraźniejsze powyżej 1 g na dobę. To kolejny powód, żeby nie brać omega 3 „profilaktycznie, bo zdrowe”, tylko wtedy, gdy jest ku temu wskazanie. Jeśli masz chorobę serca lub zaburzenia rytmu, porozmawiaj o suplementacji ze swoim lekarzem prowadzącym.
Nie przekraczaj 5 g na dobę bez nadzoru medycznego, zwłaszcza jeśli przyjmujesz niesteroidowe leki przeciwzapalne, sterydy albo masz chorobę wrzodową. Jeśli bierzesz leki przeciwkrzepliwe lub przeciwpłytkowe, na przykład warfarynę czy kwas acetylosalicylowy, koniecznie powiedz o suplementacji lekarzowi. Przy warfarynie możliwe jest nasilenie działania przeciwkrzepliwego i wzrost wskaźnika INR, co wymaga kontroli krzepnięcia.
Odżywki. Preparaty, które kiedyś nazywano po prostu odżywkami, dziś funkcjonują pod nazwą żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, w skrócie FSMP. Nie omawiam ich tutaj, bo najczęściej są potrzebne dopiero wtedy, gdy jedzenie zaczyna sprawiać trudność. Wracam do nich szczegółowo przy etapie chemioterapii.
Pytania, które warto zadać na wizycie
- Kiedy planowane jest rozpoczęcie leczenia i jaki jest jego plan?
- Czy mój ośrodek ma poradnię żywieniową albo dietetyka klinicznego? Czy mogę dostać skierowanie?
- Czy w moim przypadku warto oznaczyć poziom witaminy D przed leczeniem?
- Czy są suplementy lub zioła, które muszę odstawić przed leczeniem?
- Jakie objawy powinny mnie zaniepokoić na tyle, żeby zadzwonić między wizytami?
- Czy mogę ćwiczyć i czy są jakieś ograniczenia w moim przypadku?
- Czy mogę skorzystać z pomocy psychoonkologa w tym ośrodku?
Jeśli masz siłę tylko na jedną rzecz
Zrób te trzy, w tej kolejności. Reszta może poczekać.
- Dołóż porcję białka do każdego posiłku. Jajka, twaróg, serek wiejski, skyr, ryba, mięso lub strączki. Cel na dziś: cztery porcje po około 20 g, czyli na przykład trzy jajka, kubek skyru, plaster mięsa wielkości dłoni i porcja serka wiejskiego.
- Pij regularnie. Około 30 ml na kilogram masy ciała, czyli dla większości kobiet około dwóch litrów dziennie. Podstawa to woda, napary ziołowe i zupy.
- Nie zaczynaj żadnej diety odchudzającej ani oczyszczającej. Utrzymanie masy ciała i mięśni jest teraz ważniejsze niż redukcja.
I jedna rzecz na jutro: zrób zakupy i zamroź cztery porcje zupy. Podziękujesz sobie za to za dwa tygodnie.
O to najczęściej pytają pacjentki
Jak przygotować się żywieniowo do chemioterapii?
Trzy rzeczy w kolejności ważności. Po pierwsze, nie chudnij i jedz regularnie, 4 do 6 posiłków dziennie. Po drugie, dołóż porcję białka do każdego posiłku, celując w 1,2 do 1,5 g na kilogram masy ciała, czyli dla kobiety ważącej 65 kg od 78 do 98 g dziennie. Po trzecie, przygotuj kuchnię: zrób zakupy i zamroź kilka gotowych porcji zupy i mięsa w sosie, bo w tygodniu po wlewie nie będziesz miała siły gotować. Dodatkowo odstaw alkohol, zadbaj o nawodnienie i zapytaj lekarza, czy warto oznaczyć poziom witaminy D.
Co jeść przed operacją piersi?
Przez co najmniej dwa tygodnie przed zabiegiem jedz posiłki bogate w białko: jajka, twaróg, serek wiejski, ryby, chude mięso, nabiał. Zalecana podaż to 1,2 do 1,5 g białka na kilogram masy ciała oraz 25 do 30 kcal na kilogram. Białko jest surowcem do gojenia rany i do odbudowy tkanek. Nie zaczynaj w tym czasie diety odchudzającej. O tym, do której godziny możesz jeść i pić w dniu zabiegu, decyduje wyłącznie Twój anestezjolog.
Czy dieta może wyleczyć raka piersi?
Nie. Żadna dieta nie leczy raka piersi i nie zmniejsza guza. Dieta wspiera leczenie: pomaga lepiej znieść chemioterapię, wspomaga gojenie po operacji i pozwala szybciej wrócić do formy. To dużo, ale to co innego niż leczenie. Jeśli ktoś obiecuje Ci coś więcej, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy.
Ile mam czasu na przygotowanie i czy w ogóle zdążę?
Optymalnie 4 do 6 tygodni, jeśli czas przed leczeniem na to pozwala. Okres 2 do 4 tygodni jest mniej skuteczny, ale nadal wartościowy, a poprawa sprawności fizycznej jest możliwa nawet w około 2 tygodnie. Nawet kilkudniowe przygotowanie ma sens i nie należy z niego rezygnować, bo w kilka dni możesz nie stracić masy ciała, dobrze się nawodnić, przygotować dom i zaplanować posiłki na pierwsze tygodnie leczenia. Leczenia onkologicznego nie odracza się po to, żeby wydłużyć prehabilitację.
Ile białka dziennie potrzebuję i jak to policzyć?
Pomnóż swoją masę ciała przez 1,2 do 1,5. Kobieta ważąca 65 kg potrzebuje od 78 do 98 g białka na dobę. Rozłóż tę ilość na 4 do 6 posiłków, po 20 do 30 g w posiłkach głównych. Jeśli masz nadwagę lub chorobę otyłościową, prosty przelicznik z masy ciała zawyża wynik i zapotrzebowanie liczy się od skorygowanej masy ciała, a takie wyliczenie warto zrobić z dietetykiem klinicznym. Jeśli chudniesz mimo woli albo lekarz rozpoznał niedożywienie, zasady również się zmieniają i potrzebujesz indywidualnej konsultacji.
Jakie produkty są najlepszym źródłem białka?
Białko pełnowartościowe, czyli z kompletem aminokwasów niezbędnych, znajdziesz w jajkach, mięsie, rybach, nabiale i w soi. Najwięcej białka w najmniejszej objętości: tuńczyk w sosie własnym 24 g na 100 g, pierś z kurczaka i indyka 22 g, schab i wołowina 21 g, łosoś 20 g, twaróg 18 do 19 g, mozzarella 18 g, skyr 15 g w kubku, serek wiejski 12 g, jajko 6 g. Kasze, pieczywo, ryż i makaron dokładają po 3 do 6 g, ale to białko niepełnowartościowe i nie liczymy ich jako porcji białka.
Co jeść, kiedy po diagnozie nie mam apetytu?
Brak apetytu w pierwszych tygodniach po diagnozie jest bardzo częsty i najczęściej wynika ze stresu. Jedz mniejsze porcje, ale częściej, nawet 6 do 8 razy dziennie. Wybieraj posiłki o miękkiej konsystencji: kremy, musy, koktajle, galaretki, pasty, pulpety w sosie. Potrawy letnie pachną słabiej niż gorące i łatwiej je zjeść. Jeśli szybko czujesz sytość, pij raczej między posiłkami niż w ich trakcie. Wzbogacaj to, co jesz, łyżką masła, śmietanki, oliwy, mielonych orzechów lub mleka w proszku, bo tak dokładasz kalorie bez zwiększania objętości. Poproś bliskich o gotowanie i porozmawiaj z psychoonkologiem.
Czy powinnam schudnąć przed leczeniem raka piersi?
To nie jest moment na diety odchudzające, głodówki ani detoksy. Każda celowa redukcja masy ciała powoduje także utratę części mięśni, a mięśnie są tym, co pozwala dobrze znieść leczenie. Można mieć nadwagę i jednocześnie zbyt mało mięśni, co nazywa się otyłością sarkopeniczną, a polskie rekomendacje wskazują kobiety z rakiem piersi jako grupę, w której trzeba tego problemu szukać. Umiarkowana, kontrolowana redukcja masy ciała pod nadzorem zespołu bywa uzasadniona później, na etapie hormonoterapii, ale nie przed operacją i nie w trakcie chemioterapii.
Ile i co pić przed leczeniem?
Około 30 ml płynów na kilogram masy ciała na dobę, czyli przy 65 kg około 1,95 litra, a przy 80 kg około 2,4 litra. Podstawą powinna być woda, niegazowana albo lekko gazowana, zależnie od tego, po której pijesz więcej. Uzupełniaj ją naparami ziołowymi, na przykład z mięty, rumianku, melisy lub kopru włoskiego, herbatą owocową bez cukru, bulionem, zupami oraz napojami fermentowanymi, które dodatkowo dostarczają białka. Kawa i herbata liczą się do dobowej ilości płynów, ale i tak warto zostać przy 1 do 2 kawach dziennie i pić je do godziny 15, żeby nie psuć snu. Unikaj alkoholu i napojów słodzonych.
Czy cukier karmi raka?
To uproszczenie, które robi więcej szkody niż pożytku. Glukoza jest paliwem dla wszystkich komórek organizmu, także zdrowych, a jej stężenie we krwi organizm utrzymuje w wąskim zakresie niezależnie od tego, co zjesz. Gdy nie dostaje jej z jedzenia, wytwarza ją z aminokwasów, czyli z Twoich mięśni. Wycięcie węglowodanów nie zagłodzi więc nowotworu, tylko Ciebie. Ma natomiast sens ograniczenie słodyczy i słodkich napojów na rzecz pełnowartościowych posiłków.
Czy muszę wyrzucić świeże warzywa i owoce?
Nie. Restrykcyjna dieta neutropeniczna, czyli wykluczająca świeże produkty, jest dziś uznawana za przestarzałą i nie okazała się skuteczniejsza od zwykłych zasad higieny i bezpieczeństwa żywności. Zasady obowiązujące w czasie chemioterapii omawiam szczegółowo na stronie o diecie w chemioterapii.
Czy mogę pić alkohol i palić przed operacją?
Odstawienie obu rzeczy to jedna z najlepiej udokumentowanych korzyści, jakie możesz sobie dać. Rzucenie palenia w dowolnym momencie jest korzystne, po 1 do 2 tygodniach zmniejsza się nadreaktywność oskrzeli, a po 3 do 4 tygodniach spada ryzyko powikłań gojenia ran. Największą korzyść daje 2 miesiące bez papierosów przed zabiegiem. Przy alkoholu bezwzględne minimum to 24 godziny przed operacją, zalecane 2 do 4 tygodni, a jeśli palisz i pijesz jednocześnie, nawet 6 tygodni. Jeśli pijesz codziennie i w dużych ilościach, nie odstawiaj alkoholu sama, powiedz o tym lekarzowi.
Jaki poziom witaminy D jest prawidłowy i jaką dawkę się przyjmuje?
Według polskich wytycznych z 2023 roku stężenie 25(OH)D poniżej 20 ng/ml oznacza niedobór, 20 do 30 ng/ml stężenie suboptymalne, a optymalne to 30 do 50 ng/ml. W profilaktyce u dorosłej kobiety stosuje się zwykle 1000 do 2000 IU witaminy D3 na dobę przez cały rok, a u kobiet powyżej 75 roku życia 2000 do 4000 IU. Leczenie rozpoznanego niedoboru to około 6000 IU na dobę przez czas określony przez lekarza. Górna granica bez nadzoru medycznego to 4000 IU przy prawidłowej masie ciała. Dawkę zawsze ustala lekarz, między innymi dlatego, że nadmiar witaminy D podnosi poziom wapnia we krwi, a w połączeniu z preparatami wapnia zwiększa ryzyko kamicy nerkowej.
Czy poziom witaminy D wpływa na rokowanie w raku piersi?
Metaanaliza sześciu badań z 2024 roku, obejmująca ponad tysiąc pacjentek, wykazała, że wystarczający poziom witaminy D przed rozpoczęciem chemioterapii przedoperacyjnej wiązał się z 35 procent mniejszym ryzykiem progresji choroby. Są to jednak badania obserwacyjne, które pokazują związek, a nie dowód przyczynowy. Praktyczny wniosek brzmi: warto nie mieć niedoboru. Nie wynika z tego, że im więcej witaminy D, tym lepiej.
Czy powinnam brać suplementy przed chemioterapią?
Nie ma wskazań do rutynowej suplementacji witamin ani minerałów u osób chorujących na nowotwór złośliwy. Suplement wprowadza się wtedy, gdy niedobór jest potwierdzony badaniem albo gdy sytuacja kliniczna na pewno do niedoboru doprowadzi, a dawkę ustala lekarz. Najpierw dieta. Wyjątki, o których warto porozmawiać indywidualnie, to witamina D oraz kwasy omega 3 u kobiet zagrożonych niedożywieniem. Zawsze powiedz onkologowi o wszystkim, co przyjmujesz, także o ziołach.
Czy kwasy omega 3 pomagają w trakcie chemioterapii raka piersi?
Badania w tej grupie są, ale słabe. Przegląd systematyczny dziesięciu badań z udziałem kobiet z rakiem piersi otrzymujących chemioterapię wykazał, że jedno badanie pokazało mniej neuropatii po paklitakselu, ale nie potwierdzono poprawy jakości życia, składu ciała, markerów zapalnych ani odpowiedzi na leczenie. Autorzy oceniają pewność dowodów jako bardzo niską i piszą wprost, że dane nie uzasadniają zalecania suplementacji. Pierwszeństwo ma dieta: tłuste ryby morskie dwa razy w tygodniu. Suplement rozważa się przy niedożywieniu lub jego ryzyku, w dawce 2,0 do 2,2 g EPA i DHA na dobę, po ocenie stanu odżywienia.
Ile ruchu tygodniowo i jaki dokładnie?
Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia to 150 do 300 minut aktywności o umiarkowanej intensywności tygodniowo albo 75 do 150 minut aktywności intensywnej, plus trening wzmacniający mięśnie dwa razy w tygodniu. Umiarkowana intensywność to taka, przy której możesz rozmawiać pełnymi zdaniami, ale nie zaśpiewasz. Jeśli wolisz jedną liczbę, celuj w około 7000 kroków dziennie. Polskie rekomendacje prehabilitacji podają bardziej rozbudowany zestaw docelowy: ćwiczenia oddechowe codziennie, marsz lub nordic walking 4 razy w tygodniu, ćwiczenia ogólnorozwojowe minimum 3 razy w tygodniu oraz wchodzenie po schodach. To jest cel, a nie punkt startu, więc jeśli dotąd się nie ruszałaś, zacznij od 20 minut marszu dziennie i dokładaj co tydzień.
Czy ćwiczenia nie osłabią mojej odporności?
Nie. Przegląd systematyczny z metaanalizą obejmujący 18 badań i 911 uczestniczek z rakiem piersi nie wykazał, żeby ćwiczenia zmieniały liczbę krążących komórek odpornościowych. Autorzy podsumowują, że wysiłek jest immunologicznie bezpieczny. Nie potwierdzono natomiast, żeby ruch wzmacniał odporność, więc takiej obietnicy nie składam. Potwierdzone korzyści to lepsza sprawność, mniejsze zmęczenie, lepsza jakość życia i lepsza funkcja ręki po stronie operowanej.
Gdzie znajdę dietetyka klinicznego albo poradnię prehabilitacji?
Zapytaj w ośrodku, w którym się leczysz, czy działa przy nim poradnia prehabilitacji, poradnia żywieniowa lub zespół żywieniowy. Poproś lekarza prowadzącego albo koordynatora leczenia o skierowanie do dietetyka klinicznego. W wielu ośrodkach onkologicznych taka opieka jest dostępna w ramach leczenia i wystarczy o nią poprosić. Poradnictwo dietetyczne jest zalecane na wszystkich etapach leczenia onkologicznego, od momentu rozpoznania.
Co dalej, gdy zacznie się leczenie
Nie zostajesz z tym sama. Gdy ruszy leczenie, wejdź na kolejny etap:
- Dieta w chemioterapii, jeśli zaczynasz od leczenia systemowego. Znajdziesz tam postępowanie przy nudnościach, zmianie smaku, bolesności jamy ustnej i przy spadku apetytu, a także omówienie odżywek FSMP.
- Żywienie okołooperacyjne, jeśli czeka Cię zabieg. Omawiam tam postępowanie tuż przed operacją i po niej oraz protokół ERAS.
- Hormonoterapia oraz regeneracja po leczeniu, gdy wrócimy do tematu masy ciała i zdrowia kości.
mgr Agata Cyran
dietetyk klinicznyOd ponad 10 lat wspieram kobiety w trakcie leczenia raka piersi. Jestem dietetykiem klinicznym, absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz studiów podyplomowych z prehabilitacji multimodalnej na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. W swojej pracy łączę aktualną wiedzę kliniczną z praktycznym podejściem do codziennych wyzwań pacjentek.
Artykuły na tej stronie tworzę osobiście, w oparciu o aktualne wytyczne towarzystw naukowych oraz doświadczenie kliniczne.
Poznaj mnie bliżej →Na czym opieram ten materiał, pełna lista źródeł
- Różycka K. i wsp. Rekomendacje z zakresu dietetyki w onkologii, opracowane przez Grupę Roboczą ds. Dietetyki przy POLSPEN. Postępy Żywienia Klinicznego 2026;21:e06826007. DOI 10.5603/pzk.112987.
- Banasiewicz T. i wsp. Rekomendacje w zakresie stosowania prehabilitacji. Pol Przegl Chir 2023;95(4):61 do 91.
- Kłęk S. i wsp. Standardy leczenia żywieniowego w onkologii. Nowotwory 2015;65(4):320 do 337.
- Surwiłło-Snarska A. i wsp. Clinical nutrition in oncology. Nowotwory 2024;74(1):49 do 56.
- Toohey K. i wsp. A systematic review of multimodal prehabilitation in breast cancer. Breast Cancer Res Treat 2023;197:1 do 37.
- Casanovas-Álvarez A. i wsp. Effectiveness of an Exercise and Educational-Based Prehabilitation Program in Patients With Breast Cancer Receiving Neoadjuvant Chemotherapy (PREOptimize). Phys Ther 2024;104(12):pzae151. DOI 10.1093/ptj/pzae151. PMID 39423256.
- Del Rosal Jurado A. i wsp. Physical prehabilitation in patients with breast cancer, przegląd systematyczny. Support Care Cancer 2025. DOI 10.1007/s00520-024-09122-w. PMID 39757306.
- Donini L.M. i wsp. Definition and Diagnostic Criteria for Sarcopenic Obesity, konsensus ESPEN i EASO. Obes Facts 2022;15:321 do 335.
- García-Chico C. i wsp. Is There an Immune Effect of Exercise in Patients with Breast Cancer? Cancers 2026;18(4):621. DOI 10.3390/cancers18040621.
- Ding D. i wsp. Daily steps and health outcomes in adults, przegląd systematyczny z metaanalizą dawka odpowiedź. Lancet Public Health 2025;10. DOI 10.1016/S2468-2667(25)00164-1.
- Przegląd systematyczny dotyczący DHA oraz EPA i DHA w trakcie chemioterapii u kobiet z rakiem piersi. Nutrients 2026;18(15):2483. DOI 10.3390/nu18152483.
- Ghoreishi Z. i wsp. Omega-3 fatty acids are protective against paclitaxel-induced peripheral neuropathy, badanie z randomizacją. BMC Cancer 2012;12:355. DOI 10.1186/1471-2407-12-355.
- Gencer B. i wsp. Effect of Long-Term Marine Omega-3 Fatty Acids Supplementation on the Risk of Atrial Fibrillation, przegląd systematyczny z metaanalizą. Circulation 2021;144:1981 do 1990. DOI 10.1161/CIRCULATIONAHA.121.055654.
- Oskwarek U.M. i wsp. Zastosowanie kwasów omega 3 w onkologii. Postępy Żywienia Klinicznego 2025;20:105 do 113.
- Afonso M.L. i wsp. A Systematic Review of Vitamin D Supplementation in Oncology. Nutrients 2025;17:634.
- Płudowski P. i wsp. Guidelines for Preventing and Treating Vitamin D Deficiency, aktualizacja dla Polski 2023. Nutrients 2023;15(3):695. DOI 10.3390/nu15030695. PMID 36771403.
- Jackson R.D. i wsp. Calcium plus Vitamin D Supplementation and the Risk of Fractures, badanie Women’s Health Initiative, z danymi o kamicy układu moczowego. N Engl J Med 2006;354:669 do 683. DOI 10.1056/NEJMoa055218.
- Ottaiano A. i wsp. Impact of Vitamin D Levels on Progression-Free Survival and Response to Neoadjuvant Chemotherapy in Breast Cancer Patients, przegląd systematyczny z metaanalizą. Cancers 2024;16(24):4206. DOI 10.3390/cancers16244206. PMID 39766105.
- Killer S.C. i wsp. No Evidence of Dehydration with Moderate Daily Coffee Intake. PLoS One 2014;9(1):e84154. DOI 10.1371/journal.pone.0084154.
- EFSA Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies. Scientific Opinion on Dietary Reference Values for water. EFSA Journal 2010;8(3):1459. DOI 10.2903/j.efsa.2010.1459.
- Normy żywienia dla populacji Polski, NIZP PZH-PIB, 2024.
- Temple-Oberle C. i wsp. Consensus Review of Optimal Perioperative Care in Breast Reconstruction, rekomendacje ERAS Society. Plast Reconstr Surg 2017;139(5):1056e do 1071e. PMID 28445352.
Wartości podane w tabelach zawartości białka i błonnika w porcjach, przykładowy rozkład posiłków, lista zakupów oraz checklista zamrażarki pochodzą z mojej praktyki gabinetowej i mają charakter orientacyjny.
Materiał edukacyjny, nie zastępuje indywidualnej konsultacji.
